Artykuł: CV to nie cała historia
Młodzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, od początku rywalizują o ograniczoną liczbę ofert. Eurostat wskazuje, że w UE w roku 2024 bez zatrudnienia pozostawało 11,4% osób przed ukończeniem 25. roku życia, dlatego początek bywa wymagający. CV – nawet uzupełnione o studia, kursy, szkolenia i staże – częściej otwiera rozmowę, niż daje kompletny portret kandydata. Dla rekruterów coraz ważniejsze staje się to, jak ktoś pracuje, w jaki sposób podejmuje wyzwania, czy inicjuje działania oraz z jaką energią realizuje zadania. Skromniejszy staż można nadrobić zaangażowaniem, szybkim opanowywaniem nowych umiejętności i elastycznością w zmiennych warunkach.
Dokumenty rekrutacyjne –
punkt startowy
Dokumenty rekrutacyjne
porządkują to, co już wydarzyło się po drodze, czyli edukację oraz pierwsze
aktywności zawodowe. Nadal trudno z nich wywnioskować, jak kandydat
odnajdzie się w rytmie codziennych zadań i jak będzie reagował na typowe
wyzwania w pracy. Nie bez powodu używa się określenia curriculum vitae
– ono podkreśla zapis przeszłości, a nie próbę przewidywania przyszłych wyborów
i zachowań. Rekruterzy znają te ograniczenia, więc krótszy albo jeszcze nie w
pełni rozpisany życiorys nie zamyka drogi do kolejnych etapów. Większe wrażenie
robią osoby, które obok formalnej wiedzy potrafią pokazać refleks, kreatywne
podejście oraz gotowość do wnoszenia nowej energii w pracę zespołu.
Jeszcze zanim dojdzie do spotkania, rekruterzy zwracają uwagę na sposób prowadzenia kontaktu. Znaczenie ma zarówno zawartość odpowiedzi, jak i szybkość reakcji, elastyczność w ustaleniach oraz konsekwencja w komunikowaniu się. Już na tym etapie widać, czy proces traktowany jest jako szansa na wymarzoną pracę, czy kolejny punkt na liście wysłanych zgłoszeń. Taki przebieg rozmów zapowiada późniejszą postawę w pracy – zaangażowanie, nastawienie na rozwój oraz chęć przejmowania inicjatywy. Dla firmy oznacza to większe poczucie, że do zespołu dołącza osoba wzmacniająca go nie tylko kompetencjami, ale również sposobem działania.
24 godziny, które robią
różnicę
Tempo odpowiedzi bywa
jednym z pierwszych sygnałów pokazujących, jak bardzo kandydatowi zależy na
rekrutacji. Osoby prowadzące nabory działają jednocześnie w kilku
postępowaniach i obsługują wiele równoległych korespondencji, dlatego szybka,
konkretna wiadomość wyraźnie się wyróżnia i świadczy o poszanowaniu czasu obu
stron. Jeżeli odpowiedź nie pojawia się przez kilka kolejnych dni, nawet
późniejsze grzeczne wyjaśnienie nie zawsze usuwa wrażenie, że oferta nie
została potraktowana priorytetowo.
Jednej doby nie należy
postrzegać jako sztywnej reguły – raczej jako umowny punkt odniesienia w
relacji z rekruterem. Sprawna
odpowiedź zazwyczaj idzie w parze z dobrą organizacją i rzeczywistym
zainteresowaniem udziałem w procesie. Systematyczne sprawdzanie skrzynki
oraz szybkie reagowanie ułatwiają dalsze ustalenia i pokazują gotowość do
kolejnych etapów. Choć to drobny element, w codziennej praktyce to właśnie
takie niuanse potrafią przesądzić o przewadze, zwłaszcza przy podobnym poziomie
przygotowania kandydatów.
Jak rekruterzy
sprawdzają dyspozycyjność?
Już na etapie umawiania
rozmowy rekruterzy obserwują, w jaki sposób kandydat podchodzi do kwestii
dyspozycyjności. W wielu organizacjach zakłada się, że spotkanie – zdalne
albo stacjonarne – można ustalić w ciągu maksymalnie 48 godzin od pierwszego
telefonu lub maila. Nie wyklucza to innych zobowiązań, związanych z nauką,
pracą czy życiem prywatnym, jednak liczy się sposób reakcji. Konkretna
propozycja innego terminu oraz gotowość do elastycznego ułożenia planu dnia
wzmacniają sygnał, że proces rekrutacyjny znajduje się wysoko na liście
priorytetów, a organizacja własnej pracy nie powinna sprawiać trudności.
Gdy zaproponowany termin
okazuje się nieodpowiedni, forma udzielenia odpowiedzi bywa istotniejsza niż
sama odmowa. Zamiast zostawiać temat bez konkretu, lepiej samodzielnie wyjść
z inicjatywą i podać możliwe alternatywy. Taki sposób działania przyspiesza
ustalenia i pokazuje, że kandydat aktywnie angażuje się w przebieg rekrutacji,
zamiast jedynie reagować na kolejne propozycje. W większości przypadków
wystarczy krótko zasygnalizować przyczynę i od razu zaproponować inne
przedziały czasowe albo kolejny dzień rozmowy. Taka postawa akcentuje
zaangażowanie, elastyczność i podejście skoncentrowane na rozwiązywaniu
problemów, które są wysoko oceniane przez rekruterów wśród osób stawiających
pierwsze kroki zawodowe.
Autorskie inicjatywy
jako potwierdzenie umiejętności
Jeżeli w sekcji
„Doświadczenie” nie pojawiają się jeszcze rozpoznawalne nazwy firm, ciężar
prezentacji kompetencji może przejąć to, co zostało zrealizowane samodzielnie. Własne
inicjatywy – od tematycznego bloga, przez wolontariat, po projekty rozwijane
hobbystycznie – pokazują, w jaki sposób kandydat działa bez zewnętrznej presji
i gotowych struktur. To czytelny sygnał, że rozwój zawodowy nie jest
odkładany na później, lecz świadomie budowany krok po kroku. Takie aktywności
pozwalają też łatwo prześledzić proces pracy: planowanie, regularność,
konsekwencję oraz umiejętność doprowadzania pomysłów do kolejnych etapów.
Właśnie w autorskich
projektach najpełniej widać proaktywną postawę, która dla pracodawcy stanowi
zapowiedź szybkiego przejmowania odpowiedzialności. Nie chodzi wyłącznie o same umiejętności techniczne
czy merytoryczne, ale o sposób myślenia i działania. Autorski projekt pokazuje,
jak ktoś radzi sobie z organizacją czasu, rozwiązywaniem problemów i
utrzymywaniem motywacji w dłuższym okresie. Z tego powodu bywa on bardziej
wymowny niż pojedynczy certyfikat – daje bowiem obraz potencjału, a nie tylko
potwierdzenie ukończenia szkolenia.
Elastyczność i gotowość
do zmian na starcie zawodowym
U progu życia zawodowego
praca często szybko odbiega od pierwotnych założeń. Zakres obowiązków potrafi
się rozszerzyć, tryb działania ulec zmianie, a czasem dochodzi też kwestia
innego miejsca realizacji zadań. W takiej sytuacji najlepiej odnajdują się
osoby zdolne do funkcjonowania w zmiennych realiach, które nie zamykają się w
jednej, sztywnej wizji dalszego rozwoju. Nieprzypadkowo raport Światowego Forum Ekonomicznego wskazuje
zdolność adaptacji jako jedną z najważniejszych kompetencji – to ona coraz
częściej decyduje o radzeniu sobie w zmieniającym się środowisku pracy.
Współcześnie
elastyczność wykracza daleko poza korektę planu dnia. Coraz częściej wiąże się z akceptacją
zróżnicowanych modeli współpracy, pracy zdalnej lub hybrydowej oraz gotowością
do działania w nieregularnym rytmie obowiązków. Mobilność również nabiera innego
wymiaru – to nie tylko codzienne przemieszczanie się, ale też otwartość na
wyjazdy służbowe, wykonywanie zadań poza miejscem zamieszkania, a niekiedy
także decyzję o przeprowadzce. Na wczesnym etapie kariery taka otwartość
występuje częściej, dlatego stanowi wyraźny atut w oczach pracodawców.
Cztery kółka jako
dodatkowy atut zawodowy
Brak wymogu posiadania
prawa jazdy w ogłoszeniu nie oznacza, że ta umiejętność pozostaje bez
znaczenia. W licznych profesjach ważna okazuje się możliwość sprawnego
przemieszczania się, zwłaszcza poza dużymi ośrodkami albo przy zadaniach
rozproszonych w terenie. Posiadanie własnego auta zwiększa niezależność –
ułatwia dotarcie na spotkania, ogranicza ryzyko trudności organizacyjnych i
daje możliwość szybkiej reakcji w sytuacjach wymagających nagłego wyjazdu. Taka
mobilność przekłada się na większą elastyczność w planowaniu dnia.
Korzystanie z prywatnego
samochodu szybko uświadamia, że większa swoboda wiąże się również z dodatkowymi
wydatkami. Poza bieżącymi kosztami
pojawia się obowiązek wykupienia polisy OC, obejmującej odpowiedzialność za
szkody wyrządzone innym uczestnikom ruchu. Wysokość składki kształtuje kilka
czynników – znaczenie mają między innymi doświadczenie kierowcy, specyfikacja
pojazdu oraz lokalizacja miejsca zamieszkania. Przy zakupie pierwszego auta lub
korzystaniu z pojazdu rodzinnego rozsądnym krokiem może być skorzystanie z kalkulatora
OC i porównanie dostępnych wariantów wraz ze zniżkami. Ma to duże
znaczenie dla osób młodych oraz tych, które posiadają prawo jazdy od niedawna,
ponieważ w tej grupie koszt ubezpieczenia bywa wyższy. Jednocześnie rynek coraz
częściej proponuje rozwiązania adresowane do początkujących, co pozwala
ograniczyć obciążenie budżetu.
Relacje zawodowe jako
wsparcie na progu kariery
Wydarzenia branżowe i
inicjatywy akademickie oferują znacznie szerszą wartość niż wyłącznie wiedzę
merytoryczną. Sprzyjają rozmowom prowadzonym poza formalnym schematem
rekrutacyjnym, które z czasem potrafią przynieść konkretne efekty.
Systematyczne budowanie kontaktów zawodowych, określane jako networking, bywa
szczególnie pomocne dla osób rozpoczynających karierę. Dzięki niemu łatwiej
docierać do propozycji niewystawianych w publicznych naborach, zdobywać
rekomendacje, lepiej rozumieć realia danej branży i równocześnie pracować nad
własną rozpoznawalnością zawodową.
Wydarzenia
branżowe w praktyce – jak wyciągnąć z nich najwięcej?
Najwięcej z wydarzeń
branżowych wynoszą osoby, które traktują je jako okazję do relacji, a nie
wyłącznie do słuchania. Rozmowy i wrażenie, które zostaje po spotkaniu,
zaczynają się jeszcze przed wyjściem z domu – wcześniejsze zapoznanie się z
agendą i listą firm ułatwia opracowanie kilku trafnych pytań, dzięki którym
łatwiej wejść w konkretny temat. Warto zabrać ze sobą CV, a także gotowy elevator
pitch, czyli krótkie, kilkuzdaniowe przedstawienie się z jasnym
sygnałem, w jakim kierunku rozwój ma iść dalej.
Na miejscu liczy się
aktywność: inicjowanie rozmów przy stoiskach, nawiązywanie kontaktów i
zostawianie danych do siebie. Zamiast
bezpośredniej autoprezentacji lepiej sprawdza się autentyczna ciekawość realiów
pracy, która otwiera rozmówcę i ułatwia zapamiętanie. Po wydarzeniu dobrze jest
nawiązać ponowny kontakt w wiadomości mailowej albo na LinkedIn, dziękując i
krótko przypominając okoliczności rozmowy. Na dalszym etapie procesu rekrutacyjnego
taka aktywność może się przydać, gdy pojawia się pytanie o działania
realizowane poza tokiem studiów – wtedy można odwołać się do tego, czego udało
się dowiedzieć i z kim nawiązano kontakt.
To, co rekruter
zapamiętuje
Na ostatnim etapie
rekrutacji decydują często nie pojedyncze rozmowy, lecz konsekwencja widoczna w
całym przebiegu procesu. Styl komunikacji, sposób realizowania ustaleń,
skłonność do przejmowania odpowiedzialności za podejmowane wybory oraz
zaangażowanie wykraczające poza formalnie określone oczekiwania układają się w
spójny sygnał. To on pozwala ocenić, jak kandydat będzie funkcjonował w
codziennej pracy, zanim jeszcze dojdzie do podpisania umowy.
Z takich obserwacji powstaje obraz osoby, która potrafi działać samodzielnie, dobrze organizuje swoją pracę i realnie wzmacnia zespół ponad zakres podstawowych obowiązków. Tego typu postaw poszukują obecnie pracodawcy – ludzi, z którymi można myśleć o wspólnym rozwoju i stabilnej współpracy, zamiast skupiać się wyłącznie na realizowaniu bieżących zleceń.
Źródła:
● Future of Jobs Report 2025 | World Economic Forum
● How to Get a Job: 10 Effective Tips to Land Your Next Role | Coursera
● Importance of Networking – University Lab Partners
● Rankomat – porównywarka ubezpieczeń OC/AC
Artykuł powstał we współpracy z partnerem
serwisu.
Autor tekstu: Joanna Ważny
Witryna Centrum Praktyk i Karier przechowuje lokalnie informacje w plikach cookies w celu zapamiętania uwierzytelnionej sesji użytkownika oraz zbierania informacji statystycznych o sposobie korzystania ze stron internetowych. Jeżeli nie chcesz, aby system rekrutacyjny umieszczał te informacje lokalnie w postaci ciasteczek, zmień ustawienia swojej przeglądarki.